Mam wrażenie, że charmsy wracają do łask i coraz więcej osób o nich mówi, ale nie wiem, czy to chwilowy boom, czy coś, co faktycznie zostanie na dłużej. Sam się nad tym zastanawiam, bo pomysł wydaje się naprawdę ciekawy – taka biżuteria, która może się zmieniać razem z Tobą. Trafiłem na
charmsy i zacząłem się zastanawiać, czy to nie jest coś, w co warto wejść, nawet tak „na próbę”. Tylko nie wiem, czy potem nie okaże się, że to leży w szufladzie. Jak to u Was wygląda? Nosicie takie rzeczy na co dzień, czy raczej na specjalne okazje? I czy faktycznie z czasem dochodzą kolejne elementy, czy to bardziej jednorazowy zakup? Chętnie poczytam opinie, bo temat wydaje się prosty, ale im więcej się nad tym zastanawiam, tym więcej mam pytań 😄