Właśnie jestem na etapie wykańczania salonu połączonego z aneksem kuchennym i powiem Wam, że wybór sprzętu to jest jakaś niekończąca się opowieść. O ile z meblami poszło gładko, o tyle przy elektronice zaczęły się schody, bo parametry techniczne zmieniają się szybciej niż pogoda w górach. Mam już upatrzoną lodówkę side-by-side i indukcję, a teraz akurat trafił się
ekupon na RTV AGD i elektronikę domową, więc pewnie domknę zamówienie w tym tygodniu. Największy dylemat mam jednak z kącikiem do pracy zdalnej, który muszę wygospodarować w sypialni. Mój stary komputer stacjonarny zajmuje zbyt dużo miejsca, więc szukam czegoś mobilnego, ale z mocnym procesorem do obróbki wideo i zdjęć z wakacji. Czy uważacie, że lepiej teraz przeglądać
ale promocje na laptopy i komputery, czy może wstrzymać się do premiery nowych układów graficznych, która ma nastąpić niebawem? Zależy mi na matrycy z dobrym odwzorowaniem barw, najlepiej OLED, bo spędzam przed ekranem minimum osiem godzin dziennie. Czy ktoś z Was przesiadał się ostatnio z klasycznego PC na mocnego laptopa i może podzielić się wrażeniami z komfortu pracy? Bardzo obawiam się kwestii chłodzenia w tak cienkich obudowach, bo nie chciałbym, żeby sprzęt ograniczał swoją wydajność przy dłuższym renderowaniu plików. Jakie macie doświadczenia z serwisem gwarancyjnym u czołowych producentów elektroniki w Polsce?