Muszę na gwałt kupić coś do dogrzania pokoju niemowlaka, bo przenieśliśmy małego do własnego pokoju i tam jest jakiś problem z wydajnością grzejnika centralnego. Temperatura w nocy spada tam do jakichś 18 stopni, a chciałbym utrzymać stabilne 21, żeby mały się nie wyziębiał, jak się rozkopie z kołderki. Myślę o klasycznym grzejniku olejowym, bo z tego co kojarzę z dzieciństwa, to one tak dziwnie nie wysuszają powietrza i nie kurzą jak te tanie farelki z odsłoniętą spiralą. Szukałem bezpiecznych modeli z automatycznym wyłącznikiem przy wywróceniu i na stronie
https://ogrzeje.pl/ rzuciły mi się w oczy takie użebrowane grzejniki z dokładną regulacją mocy i termostatem. Pytanie do rodziców, którzy przerabiali ten temat – czy taki olejniak jest w pełni bezpieczny, żeby zostawić go włączonego na całą noc w pokoju, gdzie śpi dziecko? Chodzi mi o to, czy te termostaty mechaniczne nie strzelają zbyt głośno przy włączaniu i wyłączaniu, bo mały ma strasznie czujny sen i byle kliknięcie potrafi go obudzić. No i jak to jest z tym mitem o energooszczędności olejowych, faktycznie ten rozgrzany olej oddaje ciepło jeszcze długo po tym, jak termostat odetnie prąd, czy to tylko takie gadanie, a licznik i tak kręci się jak szalony?